Zielony ślad, czerwone ryzyko (cz. I)
Transformacja energetyczna to światowy kierunek o strategicznym znaczeniu dla każdego sektora gospodarki, który napędza dynamiczny wzrost inwestycji w odnawialne źródła energii oraz magazyny energii. Globalne dążenie do neutralności klimatycznej sprawia, że wraz z tym rozwojem rosną także oczekiwania społeczne oraz regulacyjne wobec inwestorów i są dziś wyższe niż kiedykolwiek. Standardy ESG, odpowiedzialność środowiskowa i transparentność działań to nie tylko element wizerunku, ale również wymóg prawny i kontraktowy, a ubezpieczenia tego rodzaju inwestycji to już w zasadzie konieczność, gdyż każde niedopatrzenie – od awarii technologicznej po szkody środowiskowe – może skutkować roszczeniami osób trzecich, karami administracyjnymi czy utratą reputacji, a także utratą społecznego zaufania do zielonej transformacji.
Analizując kwestie związane z transformacją energetyczną trzeba mieć na uwadze bardzo istotny aspekt: za zielonym śladem innowacji kryje się czerwone ryzyko, które może zaważyć na powodzeniu całej inwestycji. Nowoczesne instalacje OZE oraz systemy magazynowania energii, choć innowacyjne, generują nowe kategorie ryzyk: technologiczne (awarie komponentów - panele, falowniki, turbiny, BMS - w połączeniu z ryzykiem termicznej ucieczki w systemach bateryjnych BESS), operacyjne (przerwy w pracy, zakłócenia sieciowe, niedobór mocy lub niska wydajność wpływają na ciągłość biznesu i rozliczenia z operatorem), środowiskowe (pożary i emisje gazów z instalacji BESS) i kontraktowe, a w przypadku magazynów energii dochodzą dodatkowe wyzwania związane z bezpieczeństwem, możliwością awarii baterii czy ryzykiem pożarowym. Zielona energia zatem to nie tylko szansa, ale również odpowiedzialność – szczególnie w przypadku magazynów energii, których specyfika wymaga precyzyjnego podejścia do zarządzania ryzykiem.
W tym kontekście ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej (OC) staje się kluczowym elementem strategii ochrony projektów i inwestorów. Nie jest to już jedynie formalność, ale narzędzie zarządzania ryzykiem, które może przesądzić o stabilności finansowej przedsięwzięcia. Transformacja energetyczna to nie tylko impuls innowacyjny, lecz także zobowiązanie do spełnienia wysokich standardów bezpieczeństwa i odpowiedzialności środowiskowej wobec partnerów biznesowych, regulatorów oraz społeczności lokalnych. Dlatego właściwie skonstruowana polisa OC, uwzględniająca specyfikę technologii i ryzyk, jest fundamentem bezpiecznej transformacji energetycznej.
Granice odpowiedzialności
Transformacja w kierunku OZE przyspiesza, a co za tym idzie, rośnie wolumen projektów PV, wiatrowych, biogazowych, a także magazynów energii. Skala kapitałochłonności, wielopodmiotowość, coraz bardziej zaawansowane projekty i powiązania z infrastrukturą krytyczną powodują, że ryzyko wystąpienia szkody z odpowiedzialności cywilnej stale rośnie. W polskim porządku prawnym odpowiedzialność cywilna kształtowana jest przede wszystkim przez Kodeks cywilny, przepisy środowiskowe i sektorowe (energetyka), a w praktyce – przez umowy takie jak np. Engineering, Procurement and Construction (EPC), Operations and Maintenance (O&M), Power Purchase Agreement (PPA), czy umowy przyłączeniowe.
Co do zasady w polskim porządku prawnym, w przypadku dużych farm fotowoltaicznych bądź komercyjnych magazynów energii, które są integralną częścią przemysłowych procesów wykorzystujących elektryczność, przedsiębiorstwo będące właścicielem magazynów energii lub farm fotowoltaicznych będzie odpowiadało względem osób trzecich na zasadzie ryzyka (art. 435 k.c.), a względem kontrahentów także za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania (art. 471 k.c.). Odpowiedzialność względem osób trzecich może być nieco ograniczona (art. 415 k.c.) w przypadku małych instalacji, takich jak magazyny domowe, które niekoniecznie będą kwalifikowane jako przedsiębiorstwo w rozumieniu art. 435 KC, zwłaszcza jeśli nie stanowią kluczowego elementu procesu przemysłowego albo w sytuacji, kiedy szkoda nie ma związku z ruchem, np. jeśli szkoda nie wynika wprost z funkcjonowania przedsiębiorstwa opartego na siłach przyrody, lecz np. z błędu w obsłudze czy wadliwego produktu. Ostateczna kwalifikacja zawsze zależy od stanu faktycznego. Jednak w znakomitej większości sytuacji, w przypadku komercyjnych magazynów lub farm fotowoltaicznych, będziemy mieć do czynienia z odpowiedzialnością na zasadzie ryzyka.
Taka odpowiedzialność jest w zasadzie nieograniczona, gdyż zgodnie z treścią art. 435 k.c. prowadzący na własny rachunek przedsiębiorstwo lub zakład wprawiany w ruch za pomocą sił przyrody (pary, gazu, elektryczności, paliw płynnych itp.) ponosi odpowiedzialność za szkodę na osobie lub mieniu, wyrządzoną komukolwiek przez ruch przedsiębiorstwa lub zakładu, chyba że szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą nie ponosi odpowiedzialności. Nie ma więc wielu przesłanek, które pozwolą na uwolnienie się od odpowiedzialności.
Adrianna Tańska
Starsza specjalistka ds. Ubezpieczeń Międzynarodowych w UNIQA